Gdybyś miał wybrać pytanie, które najczęściej przychodzi Ci do głowy w najtrudniejszych i najbardziej skomplikowanych momentach naszego życia, dla mnie byłoby to żadne inne, tajemnica, która zaczyna się od pytania „dlaczego?” .
Jeśli zdecydowałeś się przeczytać ten artykuł, prawdopodobnie motywacją było zainteresowanie, jakie wzbudziło w Tobie poruszane pytanie. Cóż, ta refleksja jest dla Ciebie szczególnie ważna.
Szukaj odpowiedzi na wszystko
Dlaczego to mnie spotkało? Dlaczego on odszedł? Dlaczego mnie nie kocha? Dlaczego nie mogę go zdobyć? Dlaczego wpadam w tę samą pułapkę? Dlaczego ludzie mnie nie lubią? Dlaczego świat jest taki? Dlaczego ludzie tak się zachowują? Dlaczego, dlaczego, dlaczego…?
Jako mechanizm obronny, staramy się zrozumieć w sposób mniej lub bardziej logiczny , mniej lub bardziej sprawiedliwy, mniej lub bardziej racjonalny, świat, który często jest pozbawiony logiki, sprawiedliwości i racjonalności. Ale jak w przypadku biurokratycznej prośby, trudno pominąć ten pierwszy krok procesu. Fazę, w której jednoznacznie rozumiemy, że coś zawodzi, nie idzie zgodnie z oczekiwaniami lub po prostu jest, i nie ma innego wyjścia, jak to zaakceptować, jakkolwiek absurdalne by się to nie wydawało.
Tak jest w przypadku dzieci, które mając wszystko, nie potrafią niczego docenić i które, mierząc się z codziennymi niepowodzeniami, nie potrafią przezwyciężyć frustracji. Albo pary, które z dnia na dzień wydają się idealne, a mimo to wprawiają nas w osłupienie swoją niezrozumiałą przepaścią. Jest też powód, dla którego młodzi, piękni i szczupli są jednocześnie niepewni siebie, słabi lub konformistyczni. Albo powód, dla którego utalentowana młoda osoba nieustannie marnuje swój talent, wybierając inne ścieżki rozwoju.
Jest też powód, dla którego szef lubi otaczać się poddanymi, a nie krytykantami, dla większej chwały swojego ego w obliczu sukcesu firmy. Albo dlaczego ten, kto, ciesząc się niezliczonymi atutami, boi się najgorszych znaków, które mogą nigdy się nie ziścić, w wielu dziedzinach swojego istnienia... i to przed wszystkimi, coś jeszcze głębszego i niezrozumiałe można podnieść na równi, dlaczego moje dlaczego
Wyjdź z błędnego koła myślenia
Zgodnie ze zwykłym scenariuszem artykułu literackiego, teraz jest odpowiedni moment, aby udzielić trafnych odpowiedzi na postawione pytania, ale bardzo się obawiam, że ja, po którym spodziewałem się czegoś takiego, zaczynam odczuwać pewne rozczarowanie, posuwając się naprzód w tym temacie.
W rzeczywistości Nie mam żadnego odpowiedź unikalny, autentyczny lub oryginalny To może dać odpowiedź na niezliczoną listę pytań „dlaczego” poruszanych do tej pory, a nawet jeśli ja to zrobię, wątpię, czy przyniesie to spokój i satysfakcję komukolwiek, kto żywi takie oczekiwania. Jeśli dotyczy to również Ciebie, możesz wyostrzyć zmysły i, jeśli to możliwe, uważniej przeczytać ten akapit.
- Może Cię zainteresować: „Jak myślimy? Dwa systemy myślowe Daniela Kahnemana”
Wyjdź poza powody
Kiedy pytamy „dlaczego”, rozpoczynamy podróż. Podróż, która zabiera nas z powrotem do przeszłości. Wielokrotnie odtwarzamy horror, który skłonił nas do refleksji. potrzeba znalezienia wyjaśnienia Niestety, gdy wszystko idzie dobrze, niewielu zastanawia się nad „dlaczego”, a jeśli już, to nie. Często poświęcają dużo czasu na przygotowanie odpowiednich analiz.
Moje pytanie do pierwszego brzmi: co masz nadzieję znaleźć tam, w przeszłości, czego jeszcze nie znalazłeś? Ta metaforyczna podróż w przeszłość, w to, kim byliśmy, co robiliśmy lub co straciliśmy, jedynie usprawiedliwi, albo inaczej mówiąc, usprawiedliwi, nasze obecne zachowanie, nieodwołalnie skazując nas na powtarzanie naszego fatalnego przeznaczenia w kółko, poprzez bezruch, który cechuje tego rodzaju analizę.
Jeśli chcemy zostawić za sobą pewien epizod, pokonać ograniczenie, rozwijać się, iść naprzód i się rozwijać, nie możemy zadowolić się wyjaśnieniem, „dlaczego” Będziemy musieli szukać argumentów na rzecz zmiany, motywacji i iluzji, które wprowadzą nowe działania, które z kolei mogą przynieść nowe rezultaty, ponieważ jeśli jesteśmy czegokolwiek świadomi, to tego, że te „dlaczego” prowadzą nas nie tam, dokąd chcemy dojść.